Przejdź do głównej treści Przejdź do wyszukiwarki

Artykuły dla rodziców

Uczymy dobrych nawyków – mycie rąk

 

Nawyk mycia rączek po skorzystaniu z toalety, powrocie z podwórka czy przed jedzeniem powinniśmy wyrobić w dziecku jak najwcześniej. Dzięki temu unikniemy wielu nieprzyjemnych dolegliwości i chorób przenoszonych przez brudne dłonie.

1. Dlaczego dziecko powinno często myć rączki?

Maluchy poznają świat poprzez zmysły. Na początku są to dotyk i smak, dlatego bardzo często różne przedmioty najpierw trafią do rączek, a potem do buzi dziecka. Nie zawsze są one jednak czyste, nawet jeśli rodzice dbają o porządek w domu. Istnieje ryzyko, że znajdują się na nich różnego typu bakterie, grzyby czy pasożyty, które po wniknięciu do organizmu dziecka mogą wywołać choroby.

Uważa się, że przeciętny człowiek, który rzadko myje ręce, może mieć na nich m.in.:

- pałeczki okrężnicy (Escherichia coli) – powodują biegunki i zatrucia pokarmowe. Najczęściej w dużych skupiskach występują w toaletach. Na ręce mogą dostać się w wyniku niemycia rąk po skorzystaniu z WC, a także nieopuszczaniu klapy od sedesu podczas spuszczania wody;

- gronkowce i paciorkowce – mogą prowadzić do sepsy, jeśli organizm jest osłabiony;

- pałeczki zapalenia płuc (Klebsiella pneumoniae);

- inwazyjne jaja pasożytów – np. owsików, glisty ludzkiej czy tasiemca;

- wirusa zapalenia wątroby typu A.

Częste mycie rąk zmniejsza ryzyko przeniesienia tych groźnych drobnoustrojów do ust dziecka. Jest szczególnie ważne właśnie po skorzystaniu z toalety, przed posiłkami,po zabawie – zarówno na zewnątrz, jak i w domu. Im wcześniej zaczniemy naukę mycia dłoni, tym większa szansa na to, że stanie się to pewnego rodzaju codziennym rytuałem, podobnie jak mycie zębów.

2. Jak zachęcić dziecko do mycia rąk?

Początki nauki mogą być trudne, gdyż maluch pochłonięty zabawą i odkrywaniem świata często zapomina o tej czynności. Wszystko jest ciekawsze i wymaga natychmiastowego zbadania. Dla większości dzieci mycie rąk to strata czasu. Nie rozumieją, jakie niebezpieczeństwa na nie czyhają i do czego może doprowadzić brak higieny.

Najprostszym sposobem zachęcenia dziecka do mycia rąk jest zamienienie tej "nudnej” czynności w zabawę. W tym celu można wymyślić historię o walce rycerzy z podstępnymi bakteriami, gdzie bronią będzie mydło i ciepła woda. Można również zaśpiewać razem z dzieckiem piosenkę, którą będzie nucić podczas mycia rączek (np. znane nam z dzieciństwa "Mydło wszystko umyje”).

Inną metodą jest wprowadzenie systemu nagród. Za każde umycie dłoni maluch dostaje żeton lub kolorową naklejkę. Pod koniec tygodnia otrzymuje np. małą maskotkę lub inny drobny prezent. Dzieci uwielbiają tego rodzaju zabawy i z biegiem czasu same będą pamiętać, by myć ręce przed każdym posiłkiem.

Kolejnym pomysłem jest zakup mydła w zabawnym opakowaniu. W wielu sklepach możemy zaleźć je w butelkach przypominających kaczuszki, pingwinki czy bohaterów ulubionych bajek. Maluch z chęcią będzie korzystał z takiego opakowania. Na rynku dostępne są również mydła w formie pianki, które również urozmaicą mycie rąk.

3. Jak prawidłowo myć rączki?

Ta czynność u dziecka zazwyczaj trwa kilka sekund. To zdecydowanie za krótko, aby pozbyć się bakterii, martwego naskórka i brudu. Mycie powinno trwać około 45 sekund. Zawsze na samym początku zwilżamy rączki ciepłą wodą, następnie używamy mydła.

Kolejnym krokiem jest intensywne pocieranie dłońmi o siebie, pamiętając o przestrzeniach pomiędzy palcami i wierzchu rąk. Nie zapominajmy również o nadgarstkach oraz paznokciach. Wieczorem dobrze jest użyć do mycia szczoteczki do paznokci, by porządnie je wyczyścić. Na sam koniec spłukujemy dłonie pod strumieniem bieżącej wody przez około 15 sekund.

Mycie dłoni jest jednym z podstawowych sposobów ochrony przed wieloma chorobami, m.in. przed owsicą. Warto wyrabiać ten nawyk już u najmłodszych pociech. Dzięki temu będą zdrowsze.

Artykuł pochodzi ze strony internetowej: https://parenting.pl/uczymy-dobrych-nawykow-mycie-rak

 

DRODZY RODZICE   Zachęcamy Was do skorzystania z załączonej propozycji zdrowych przepisów dla dzieci :) ​PRZEPISY ZNAJDUJĄ SIĘ W ZAŁĄCZNIKU

 

http://przedszkole7leszno.pl/pliki/plik/przepisy-na-zdrowe-posilki-dla-dzieci-1586508238-1-1587983993.docx

 

Z dzieckiem w domu. 12 pomysłów na zabawy bez telewizora

 

Zacznijmy od wyłączenia telewizora, odłożenia w kąt smartfonów i tabletów. Bądźcie na wyłączność dla swojego dziecka. Wiemy, że to trudne, bo jest tyle do zrobienia i do tego jesteśmy zmęczeni. Pamiętajmy jednak, że uwaga poświęcona dziecku i czas wspólnej zabawy są dla niego najcenniejszym prezentem, a również nam rodzicom pomoże "naładować akumulatory“ i na chwilę zapomnieć o codziennych trudach. Do dobrej zabawy nie będą potrzebne drogie czy wymyślne gadżety, najlepsze są te najprostsze zabawy, które sami znamy z naszego dzieciństwa.

Przypominamy kilka sprawdzonych pomysłów na zabawę z dzieckiem:

  • Zimno, ciepło, gorąco - chyba znana wszystkim, a może nieco zapomniana zabawa, w której jedna osoba chowa jakiś nieduży przedmiot (może to być maskotka, autko, piłeczka), pozostałe osoby muszą go odnaleźć. Ten kto schował "skarb“ daje wskazówki stopniując słowa - zimno, ciepło, informując poszukiwaczy, czy są blisko (ciepło, cieplej, gorąco), czy daleko (zimno, mróz). Ten kto odnajdzie skarb chowa go i zabawa zaczyna się odnowa.
  • Raz, dwa, trzy, Baba-Jaga patrzy - w tej zabawie im więcej uczestników, tym lepiej. Jedna osoba, nazywana Babą-Jagą, stoi
    w pewnej odległości od pozostałych odwrócona tyłem lub z zakrytymi oczami i wypowiada słowa: raz, dwa, trzy, Baba Jaga patrzy, w czasie których gracze biegną w jej kierunku. Gdy skończy mówić, odsłania oczy lub odwraca się do uczestników, a ci nieruchomieją – nie mogą się poruszać, mówić i śmiać się. Baba Jaga stara się ich rozśmieszać. Jeżeli ktoś się poruszy lub zaśmieje, musi wrócić na linię startu. Po chwili Baba Jaga znów zakrywa oczy i cykl się powtarza. Celem w zabawie jest dotarcie do Baby Jagi, gdy ona nie patrzy i dotknięcie jej. Zwycięzca zajmuje jej miejsce.
  • Zabawa w chowanego – tej zabawy nikomu nie trzeba rekomendować. Dzieci ją uwielbiają. Jeśli macie w domu więcej miejsca i dużo zakamarków, zabawaw chowanego będzie super pomysłem.
  • DIY – zajęcia "zrób to sam” to propozycje dla bardziej aktywnych maluchów (wyciszają) i małych artystów. Możecie lepić z masy solnej, plasteliny, malować farbami, kredkami, rękami, robić wycinanki z papieru kolorowego i wiele innych. Generalnie do takich zabaw możecie wykorzystać mnóstwo rzeczy, które są w domu. Np. makaron będzie idealny na biżuterię, a papierowe talerzyki czy opakowania po jajkach mogą zamienić się w stworki, kartonowe pudełka w domki, autka, robota i co jeszcze tylko wyobraźnia wam podpowie. Możecie w dowolnej technice stworzyć panią jesień, zimę albo ulubioną postać z bajki!
  • Tanecznym krokiem – z podkładem muzycznym lub bez możecie wspólnie poruszać się do ulubionych piosenek i melodii. W wersji dla odważniejszych rodziców (mniej wrażliwych słuchowo) możecie włączyć sekcję instrumentalną z wykorzystaniem sprzętów kuchennych (garnki mają świetną akustykę). Dzieci będą zachwycone, sąsiedzi nieco mniej. Zorganizujcie konkurs taneczny albo konkurs piosenki. Nagrodą może być korona, medal, dyplom (oczywiście zrobiony własnoręcznie) albo pyszne małe co nieco.
  • Domowy klub fitness – w mediach alarmują o pladze otyłości u dzieci. Waszej rodziny nie będzie to dotyczyć, jeśli postawicie na ruch. Czas na trochę wspólnych ćwiczeń fizycznych - połączycie przyjemne z pożytecznym, a maluchy będą zachwycone. Pokażcie dziecku kilka prostych figur z aerobiku, zachęćcie też, aby dziecko zaproponowało swoje ćwiczenia, które wykonacie. Na pewno będzie wesoło.
  • Kalambury – w tej zabawie za pomocą gestów musimy pokazać np. tytuł bajki, postać z bajki, czynność, zwierzątko.
  • Wspólne gotowanie - zaproponujcie dzieciom wspólne pieczenie babeczek, zróbcie owocowe szaszłyki i nie przejmujcie się, jeśli mały mistrz kuchni nieco nabrudzi. Z przygotowanych wspólnie specjałów możecie urządzić przyjęcie domowe.
  • Zabawa w doktora - jak oswoić lęk przed wizytą u lekarza? Najlepiej poprzez zabawę. Zabawa w doktora jest doskonałym sposobem na takie przezwyciężanie lęków. Dziecko dowiaduje się, do czego służą poszczególne przyrządy lekarskie i wciela się w rolę lekarza.
  • Wspólne czytanie – o korzyściach z czytania nie trzeba nikogo przekonywać. Przytoczymy zaledwie najważniejsze z nich. Czytanie zaspokaja wszystkie potrzeby emocjonalne dziecka, wspiera jego rozwój psychiczny, intelektualny i społeczny, a przy tym przynosi ogromną radość i pozostawia cudowne wspomnienia. Dzięki czytaniu dziecko poszerza swoje słownictwo, używa bogatszego i piękniejszego języka. Wybierzcie wspólnie książkę, usiądźcie wygodnie i przenieście się w świat bajek i niezwykłych przygód.
  • Budowanie z klocków - należy do ulubionych zabaw całej rodziny. Proste konstrukcje, wysokie wieże, fosy, w tej zabawie ogranicza nas tylko wyobraźnia. Ponadczasowe klocki dzięki ogromnej różnorodności są nieustającym źródłem inspiracji do zabawy zapewniając wszechstronny rozwój dziecka. Zabawa klockami ćwiczy emocje, stymuluje wyobraźnię, rozwija logiczne i przestrzenne myślenie dziecka, jest dobrym treningiem na koncentrację uwagi.
  • Zabawa w teatr- zamieńcie się rolami: maluchy niech będą rodzicami, a wy ich dziećmi. Uwaga: w tej zabawie możecie zobaczyć, jak odbierają was dzieci. Tym bardziej warto podjąć wyzwanie. Możecie również wcielić się w postaci ulubionych bajek, stworzyć własną bajeczkę. Warto pamiętać, aby dać dziecku przewodzić w zabawie. Słuchać jego pomysłów i zachęcać do inicjowania nowych scenariuszy i pomysłów.

Jeśli chcemy, aby nasze dzieci były ciekawe świata, miały wiarę w siebie, były kreatywne, bawmy się z nimi, podarujmy im swój cenny czas. Dzięki wspólnym zabawom wzmacniamy więź z dzieckiem i sprawiamy, że czuje się ono ważne i kochane.

Propozycja zabaw pochodzi ze strony internetowej: https://parenting.pl/z-dzieckiem-w-domu-12-pomyslow-na-zabawy-bez-telewizora

 

Umysł dziecka - cud istnienia

 

Każde dziecko jest kimś szczególnym. Każde jest jedyne i wyjątkowe. Każde rodzi się z wieloma uzdolnieniami i talentami, a rolą Twoją, czyli rodzica, jest poszukać w swoim potomku tych właśnie ukrytych skarbów, wydobyć je na światło dzienne i pomóc małemu człowiekowi zrobić z nich użytek. Pamiętasz może z dzieciństwa taką bajkę, gdzie jakiś ubogi chłopina klepie biedę, nie wiedząc, że w jego ogrodzie, pod drzewem, zakopana jest skrzynia pełna złota i drogocennych kamieni. Czy sam fakt, że w jego ziemi leży skarb, czyni go bogatszym? Nie. Dopiero wtedy, gdy dowie się o jego istnieniu, gdy wykopie klejnoty i spienięży cały majątek, stanie się zamożnym człowiekiem. Twoje dziecko również ma szansę bardzo wiele w życiu osiągnąć, ale dopiero wtedy, gdy Ty pomożesz mu dotrzeć do bogactw ukrytych w jego wnętrzu.

 

Przybycie ze szpitala położniczego do domu z nowo narodzonym człowieczkiem w ramionach to tak, jak przejęcie sterów odrzutowca bez umiejętności pilotowania. Niestety w przypadku dziecka nie dostaniesz żadnej instrukcji obsługi i nie ma bezpłatnej infolinii, na którą można zadzwonić, by uzyskać pomoc. A jednocześnie spoczywa na Tobie olbrzymia odpowiedzialność, bo to przecież głównie od Ciebie - rodzica - zależy, jaki człowiek wyrośnie z tego maleństwa i jak będzie przygotowany do dorosłego życia. Im dokładniejszą i pełniejszą wiedzę będziesz posiadał na temat rozwoju małej istoty ludzkiej, tym lepiej będziesz w stanie ten rozwój wspierać i odpowiednio ukierunkowywać.

 

Chcąc dotrzeć do potencjalnych możliwości swojego dziecka, nie możesz pozostawać biernym obserwatorem jego rozwoju i poprzestawać tylko na właściwej pielęgnacji i zapewnieniu fizycznego bezpieczeństwa. Talenty człowieka są niczym kwiaty w ogrodzie. Jeśli nie otoczysz ich opieką, nie będziesz ich podlewać i chronić przed chwastami, uschną lub zmarnieją w gąszczu panoszącego się zielska. Bądź troskliwym ogrodnikiem dla umysłu Twojego dziecka, a zaskoczy Cię swoimi umiejętnościami i możliwościami w momentach zupełnie nieoczekiwanych.

 

Czy zastanawiało Cię kiedykolwiek, dlaczego Mozart, Einstein czy Leonardo da Vinci byli tak fantastycznie kreatywni, myśleli w sposób oryginalny, posiedli ogromną wiedzę i rozwinęli wrodzone talenty w niespotykanym stopniu? Okazuje się, że olbrzymią rolę w rozwoju ich indywidualnych uzdolnień odegrał fakt, że od dzieciństwa mogli rozwijać i twórczo wyrażać swoje własne niepowtarzalne pomysły. W jaki sposób rozwinęły się ich talenty? Poprzez troskę i zainteresowanie rodziców. Ich przekonanie, że warto inwestować w dzieci uwagę, czas i pieniądze. Trzeba obserwować dzieci, rozmawiać z nimi i towarzyszyć im w ich rozwoju.

 

Tak naprawdę, bardzo niewielu ludzi maksymalnie wykorzystuje swój potencjał. Jednak niektóre dzieci o niemałych możliwościach intelektualnych ponoszą fiasko w dziedzinach, w których zdecydowanie powinny odnosić sukcesy. Zdarza się - i to nierzadko - że ktoś przechodzi przez życie z potencjalnie ogromnymi możliwościami, jednak nigdy nie osiąga sukcesu, gdyż możliwości te nie są w porę rozpoznawane, albo pozostają nie wykorzystane.

 

Rodzic, na którym spoczywa obowiązek zapewnienia dziecku właściwych warunków rozwoju, ma - z jednej strony - dość łatwe zadanie, ponieważ umysł dziecka jest bardzo elastyczny, łatwo daje się formować i zmieniać. Z drugiej jednak strony niesie to ze sobą pewne niebezpieczeństwo. Poprzez niewłaściwą ocenę możliwości dziecka i nieodpowiednie metody uczenia, możemy maluchowi zaszkodzić, niszcząc w zarodku to, co w nim najcenniejsze. Jeśli chcesz prawidłowo i bardziej świadomie kształtować umysł małego człowieka, spróbuj go najpierw poznać.

 

Czytając "Inteligencję Twojego Dziecka" spostrzeżesz, że jestem zwolennikiem wszechstronnego rozwoju malucha. Nie jest to jednak wszechstronność rozumiana w kategoriach szkolnych, wg których uczeń powinien być dobry we wszystkim, powinien biegle opanować wszystkie umiejętności i dać się nafaszerować wiedzą ze wszystkich możliwych dziedzin. A przy tym wszystkim dać się wcisnąć w sztywną ramkę, przystającą do standardów narzuconych przez resztę społeczeństwa.

 

Wszechstronny rozwój to coś zupełnie innego. To zapewnienie maluchom środowiska bogatego w wiele różnorodnych bodźców, by mogły one - mówiąc obrazowo - posmakować z "każdej miseczki" i wybrać te potrawy, które im najbardziej odpowiadają. Nie chodzi o to, byś zrobił z dziecka geniusza, który przejawia doskonałość w każdej dziedzinie i zdobywa sukcesy na wszelkich możliwych polach. Prawdę mówiąc wątpię, by to było możliwe i by uczyniło to Twoją pociechę szczęśliwszym człowiekiem.

 

Każde dziecko przychodzi na świat z zalążkami uzdolnień, które otrzymało w genach. Problem w tym, że w momencie narodzin nikt nie wie, co "siedzi" w takim małym Krzysiu czy Oli. Te wrodzone predyspozycje zakreślają potem ramy, granice możliwych osiągnięć. Ramy te jednak nie zapełnią się samoistnie. Rodzice - stosując właściwe metody - powinni wspierać dzieci, aby mogły one własne predyspozycje odkryć i rozwijać - zgodnie ze swoimi możliwościami. A możliwości te są na ogół znacznie większe, niż przypuszczają rodzice.

 

Wszystko zależy od tego, czy otoczenie dziecka wpływa mobilizująco czy hamująco na rozwój jego talentów. Przeprowadzone eksperymenty dowiodły, że zapewnienie dziecku środowiska bogatego w stymulujące bodźce skutkuje prężnym rozwojem umysłu. Przy czym im dziecko młodsze, tym więcej korzystnych zmian wywoła w jego umyśle stymulujące środowisko. Dlatego tak ważne jest, co Ty jako rodzic zaoferujesz dziecku w procesie kształcenia i wychowywania. Od doboru zajęć dla dziecka, od jakości proponowanych zabaw, od Twojej postawy i aktywności zależeć będzie to, jak rozwinie ono swoje sprawności intelektualne, zdolności twórcze, kompetencję społeczną, wrażliwość na sztukę, zdolności artystyczne czy sprawność fizyczną.

 

Artykuł pochodzi ze strony: https://www.superkid.pl/umysl-dziecka-cud-istnienia

 

W co się bawić - pomysły na wolny czas z dzieckiem

 

Choroba zatrzymała Was w domu? A może spędzacie ferie we własnym towarzystwie? Podpowiadamy w co się bawić z dzieckiem, by wspólny czas upłynął wesoło i kreatywnie. Zobaczcie nasze propozycje.

Palcem po mapie

Co będzie potrzebne?

Tradycyjna, papierowa mapa lub atlas i długopis.

Jak się bawić?

Rozłóżcie wspólnie mapę, a potem zaznacz na niej określone punkty - np. Wasz dom, dom dziadków, przedszkole czy atrakcyjne zabytki. Wręcz dziecku długopis (lub ołówek, jeśli chcesz odzyskać mapę ;)) i poproś, by zaznaczyło trasę między poszczególnymi punktami albo samo wyznaczyło szlak wymarzonej wycieczki. To świetna okazja do nauki geografii, a przy okazji nabieranie wprawy w kreśleniu linii.

Lodowi odkrywcy

Co będzie potrzebne?

Pojemnik z zamrożonymi drobnymi zabawkami, coś do dłubania w lodzie/miska z ciepłą wodą i łyżka.

Jak się bawić?

Dzień wcześniej przygotuj odpowiednie pudełko, zalej je wodą, wrzuć do środka wybrane elementy i zamroź. Gdy przyjdzie czas na ekspedycję, wyjmik pojemnik z zamrażarki i wręcz dziecku. Daj mu czas na powolne wydobywanie z lodu niespodzianek. Rozwiązanie lodowej zagadki może ułatwić ciepła woda - wystarczy polewać nią lód za pomocą łyżki. 

Domowa galeria sztuki

Co będzie potrzebne?

Kartki, kredki, pisaki, kolorowanki lub gotowe prace zgromadzone wcześniej, sznurek, spinacze do bielizny.

Jak się bawić?

Jeśli zaczynacie od podstaw, konieczne będzie przygotowanie eksponatów - pozwól dziecku pokolorowac obrazki lub namalować własne. Kiedy będą gotowe, rozwieś na ścianie lub między meblami sznurek, a następnie wraz z pociechą przypnij do niego poszczególne prace za pomocą spinaczy do bielizny. Może maluch oprowadzi Cię po wystawie i opowie o poszczególnych dziełach? A może Ty wcielisz się w dziennikarza i zadasz kilka pytań małemu artyście? Wszystko zależy od Waszej wyobraźni!

Rewia mody

Co będzie potrzebne?

Szafa - Twoja lub dziecka, aparat fotograficzny lub telefon komórkowy.

Jak się bawić?

Pozwól dziecku na małe szaleństwo - niech samo skomponuje zestawy. Może je wybrać z własnej szafy, ale jeśli mama pozwoli skorzystać ze swojej szafy - frajda będzie dużo większa ;) Zaaranżujcie wybieg dla modeli i modelek, zróbcie zdjęcia i swtórzcie z nich pamiątkowy album. A może spróbujecie nakręcić modowy debiut pociechy? Dodatkowa publika w postaci misiów albo babci też będzie ogromnym atutem.

Teatr cieni

Co będzie potrzebne?

Ciemne pomieszczenie, pusta ściana i lampka lub latarka.

Jak się bawić?

Tej zabawy chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, choć zawsze warto ją przypomnieć. Zasłońcie okna, zapalcie lampkę i z pomocą własnych dłoni lub przypadkowych przedmiotów stwórzcie niepowtarzalne historie. Dziecku z pewnością spodoba się zabawa latarką, a sprawdzanie jak będą wyglądać cienie rzucane przez dobrze znane przedmioty pozowli na nie spojrzeć z zupełnie innej perspektywy.

Artykuł pochodzi ze strony: https://silesiadzieci.pl/fotostory/5920/w-co-sie-bawic-pomysly-na-wolny-czas-z-dzieckiem

 

Konsekwencja- moje drugie imię

 

„Nie ma dzieci- są ludzie…” Janusz Korczak

 

Będąc rodzicami odpowiadamy za wychowanie naszych pociech.

 

Pragniemy, aby wyrosły na ludzi odpowiedzialnych, silnych, dobrych i uczciwych. Ale czy sami jesteśmy uczciwi i dobrzy wobec naszych dzieci? Dobre wychowanie powinno zawsze dążyć do prawidłowego rozwoju osobowości i charakteru dziecka. Wszelkie działania rodziców i opiekunów dziecka powinny być przemyślane, ale co najważniejsze- powinny być oparte o stałość i konsekwencję.

 

Nie wystarczy jednak być konsekwentnym wobec dziecka i jego złych zachowań. Przede wszystkim należy zacząć od siebie, rodzic powinien zadać sobie pytanie, „Czy jestem konsekwentny wobec siebie? Czy dotrzymuję danych sobie obietnic?” Pracując nad swoim charakterem i konsekwencją wobec siebie łatwiej nam będzie rozumieć potrzebę stałości i bycia konsekwentnym wobec zachowań dziecka będącego pod naszym bezpośrednim wpływem wychowawczym.

 

Janusz Korczak powiedział, że „nie ma dzieci- są tylko ludzie”. Ten cytat uświadamia nam, że dziecko ma takie same prawa i obowiązki w pewnych kwestiach, jak dorośli. Uważam, że ponoszenie konsekwencji za swoje działania jest jedną z tych kwestii. Dziecko jest istotą, która nie ma takiej wiedzy o świecie, jak dorosły opiekun. Łatwo ulega chwilowym zachciankom, bywa impulsywne, kieruje się często emocjami. Naszym zadaniem jest postawienie jasnych oraz stałych granic i wymagań, aby kształtować charakter naszej pociechy.  Dziecko powinno wiedzieć, jakie będą naturalne następstwa jego poczynań: jeśli zepsuje zabawkę- nie będzie jej miało.

 

Żyjąc w ciągłym pędzie, w ciągłym stresie i napięciu rodzice często są nerwowi, zmęczeni i niecierpliwi. Wystarczy wtedy mały zapalnik, aby napięcie rodzica przeszło na inny tor i odbiło się na dziecku, które w zasadzie nie jest źródłem frustracji rodzica. Takie zachowanie dorosłej,  mądrej i odpowiedzialnej osoby jest niedopuszczalne.  Dorosły człowiek zdaje sobie sprawę ze swoich emocji, dziecko niestety nie. Działając pod wpływem emocji rodzic może ulec pokusie przekroczenia granic w stosunku do stosowania kar wobec dziecka i jego niepożądanych zachowań. Zdaję sobie sprawę, że trudno jest być spokojnym, cierpliwym i opanowanym po całym dniu pracy, gdy jeszcze w domu czeka na nas wiele obowiązków, a głowę mamy pełną zmartwień i problemów. Jednak pozwalając sobie na emocjonalne wybuchy narażamy siebie na brak autorytetu u dzieci, a także narażamy nasze dzieci na lęk, strach przed naszymi nieprzewidzianymi reakcjami, czy zachowaniami i na życie w ciągłej niepewności.

 

Konsekwencja w działaniach wychowawczych powinna być poparta przemyślanymi działaniami. Jeśli będziemy konsekwentni w nagradzaniu i karaniu- dziecko ma szansę wypracować prawidłową samoocenę, pozytywne postawy społeczne, samo będzie w przyszłości słowne i uczciwe. Ale czym jest konsekwencja w nagradzaniu i karaniu? Otóż jeśli za to samo przewinienie rodzic jednego dnia surowo ukaże swoją pociechę, mimo, że dzień wcześniej serdecznie śmiał się z tego samego zachowania- dziecko wpadnie w pułapkę niepewności. Nie będzie wiedziało, jakiej reakcji rodzica może się spodziewać, czy zostanie nagrodzone wybuchem radości, czy może wybuchem gniewu. Taka niepewność wzbudza w dziecku brak poczucia stałości, brak poczucia bezpieczeństwa i równowagi. Dlatego ważne jest, aby rodzic sam zastanowił się, co jest dla niego niedopuszczalne i zasługuje na karę, a jakie zachowania będą do zaakceptowania.

 

Niezwykle istotna jest nagroda, bo jeśli będziemy stosowali wyłącznie kary wobec dziecka- możemy narazić naszą pociechę na niską samoocenę oraz brak wiary we własne możliwości. Najistotniejsza jest stałość w uczuciach. Musimy pamiętać, że nie karzemy dziecka, ale jego złe, niepożądane zachowanie.  Jak to robić? Wyjaśnianie dziecku przyczyny otrzymania kary i poniesienia konsekwencji złego zachowania zaczynajmy od słów pozytywnie określających osobę dziecka: „Kocham cię, ale nie podoba mi się, że…”, „Jesteś wspaniałym dzieckiem, ale nie lubię, kiedy robisz…”. Dziecko otrzymując karę powinno wiedzieć, że jest kochane i akceptowane, a wyłącznie jego działania są nie do przyjęcia przez konsekwentnego rodzica, który jeśli raz powiedział „NIE”, to drugi raz również powie „NIE”.

 

Jako filary kształtowania osobowości naszych dzieci, musimy być stali, konsekwentni i nieugięci w wytyczaniu mądrych granic nie tylko dzieciom, ale i sobie. Dzieci obserwują nasze zachowania i na ich podstawie również uczą się postępowania. Jeśli rodzic łamie przepisy drogowe, to czy dziecko nie będzie tego robić? Jeśli nagradzamy dziecko- a zachęcam, aby robić to jak najczęściej wzmacniając pozytywne zachowania,  to również wyjaśniajmy za co jest nagradzane, które zachowanie jest akceptowane i doceniane. Jednak pamiętajmy, aby posługiwać się konkretami. Dla dziecka hasło „Byłeś grzeczny” nie wiele mówi. Natomiast stwierdzenia „Nie rozmawiałeś głośno w kościele podczas mszy, nie kręciłeś się i to mi się podoba”, „podzieliłeś się zabawką z młodszym bratem i to jest dobre” itp. są stwierdzeniami konkretnymi, jasnym i pokazującym dziecku, co jest dobre, a co złe.
Stosując mądre konsekwencje w nagradzaniu i karaniu mamy szansę wychować mądrego, odpowiedzialnego, wrażliwego i dobrego człowieka, który być może w przyszłości będzie filarem dla swoich rodziców w jesieni ich życia.

 

https://www.wychowanieprzedszkolne.pl/konsekwencja-moje-drugie-imie/

 

7 pomysłów na jesienne zabawy z dziećmi

 

Po słonecznych kąpielach zostały tylko wspomnienia. Na razie pani Jesień postanowiła nas nie rozpieszczać i nie wiedzieć, który dzień z rzędu każe nam oglądać skąpany w deszczu świat. Chciałoby się uwić legowisko i zapaść w zimowy sen. JAK ROZŁADOWAĆ KUMULUJĄCE SIĘ POKŁADY ENERGII MŁODYCH OSOBNIKÓW?? Na szczęście jesień sama podsuwa sporo dobrych pomysłów. Poniżej 7 pomysłów na jesienne zabawy z dziećmi.

KASZTANOWE STWORY.

Kto nie zna dziecięcych walk o kasztany? U nas towar na wagę złota. Podobno noszone w kieszeni przynoszą szczęście… Dziś inne zastosowanie- kasztanowy zwierzyniec. Wystarczy zaopatrzyć się w zapałki, liście, plastelinę, małe nożyczki do paznokci i owe kasztany. Można też poszerzyć zbiory wybierając się na polowanie na żołędzie.

KULINARNE WARIACJE.

Przy pomocy dylematowej ciastoliny (lub sklepowej) można wydusić przyzwoite ciasto! Przepis można poszerzyć o strączki i aktualnie dostępne ziarna.

JESIENNA BIŻUTERIA.

Gustowny łańcuch możecie stworzyć w kilka minut. Przyda się igła, mocniejsza nitka, jarzębina, żołędzie, kasztany czy inne kolorowe cuda jakie uwidzicie na drzewach. Jesienne zabawy z dziećmi pobudzają kreatywność pociechy, a ich wyobraźnia jest nieograniczona !

LISTKOWE PUZZLE.

Do tej zabawy idealne byłyby suszone liście ( jeden ze sposobów to przyduszenie ich w jakiejś otyłej książce). Sklejamy kilka kartek formatu A4 i odrysowujemy różne kształty i wielkości liści. Mieszamy je. Druga część zadania polega na dopasowaniu odrysowanego kształtu do odpowiedniego liścia.

ZABAWA W DETEKTYWA.

Wcześniej zbieramy bukiet różnorodnych liści. Przy pomocy wujka Google´a odszukujemy drzewa, które odarliśmy z liści, drukujemy ich wizerunki i zaznajamiamy potomka z nazwą i cechami charakterystycznymi drzew. Czekamy… kilka dni aż przestanie padać i ruszamy na poszukiwanie naszych drzew.

PRACE PLASTYCZNE.

Dary jesieni podsuwają niezliczone inspiracje. Można malować, wyklejać, wycinać, zszywać, co tylko wyobraźnia podpowie.

SEGREGACJA.

Przy pomocy prostej zabawy możemy ćwiczyć liczenie, utrwalać kolory, uczyć się kształtów czy określać wielkości. Wystarczy zebrać różnorodne liście, kasztany, żołędzie, jarzębinę, orzechy i inne dobrodziejstwa.

Pomysły na zabawy pochodzą ze strony: http://www.dylematymamyitaty.pl/7-pomyslow-jesienne-zabawy-dziecmi/

 

„Syndrom końca wakacji”, czyli wrześniowe zmagania rodziców i dzieci

 

Czy dorosły czy przedszkolak – wszyscy z utęsknieniem czekamy na wakacje i okres urlopowy. Bardziej niecierpliwi skreślają nawet w kalendarzu kolejne dni, które oddzielają ich od słodkiego lenistwa. Przerwa w pracy i nauce to nie tylko upragniony wypoczynek i nowe przygody, ale przede wszystkim czas, który możemy spędzić z rodziną. Lecz, jak głosi stare przysłowie – to co dobre, szybko się kończy i w miejsce beztroskich chwil w pewnym momencie wkracza znów „szara rzeczywistość”. Powrót do pracy, szkoły czy przedszkola staje się często dużym stresem, z którym musi poradzić sobie cała rodzina.

Stresy związane z powrotem do przedszkola

Co może być źródłem stresu u malca, dla którego niemal każda chwila jest czasem beztroskiej zabawy? Przede wszystkim, stres ten wiąże się z rozłąką z rodziną i koniecznością dostosowania się do reguł i trybu życia obowiązującego w przedszkolu. Po wielu dniach spędzonych u boku przynajmniej jednego rodzica, spania według własnego rytmu, jedzenia ulubionych potraw i braku codziennej mozolnej walki z rówieśnikami o klocki, przedszkolak znów musi nauczyć się stawiać czoła wyzwaniom swojego wieku.

Co możesz zrobić?

Jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego możesz zaznaczyć w kalendarzu pierwszy dzień przedszkola i przypominaj o nim dziecku co jakiś czas, oczywiście traktując jako oczekiwanie na coś miłego. Warto spróbować również wprowadzić w Wasze domowe życie trochę przedszkolnego toku dnia – przede wszystkim ureguluj dziecięcy sen oraz pory posiłków. Możecie wybrać się również na wspólne zakupy rzeczy niezbędnych w przedszkolu – już sam wybór szczoteczki do zębów będzie dla dziecka miłym akcentem.

Przede wszystkim, postaraj się być cierpliwym i wyrozumiałym, gdy Twoje dziecko jest płaczliwe, marudne czy wyjątkowo zwleka z porannym ubieraniem. Okazuj mu wiele wsparcia i miłości, częściej przytulając i poświęcając czas po powrocie z przedszkola.
Przez pierwsze dni pobytu w przedszkolu, staraj się zostawiać dziecko nieco krócej i stopniowo wydłużaj czas, informując oczywiście dziecko, kiedy po nie przyjdziesz i dotrzymując słowa. Wysłuchaj dziecięcych lęków i obaw i staraj się je rozumieć; przedstawiaj malcowi pozytywne aspekty pobytu w przedszkolu, których, na przykład, nie doznałby pozostając w domu.

Kiedy dziecko dopiero rozpoczyna przedszkolną przygodę…

Tu może być nieco trudniej, choć oczywiście zależy to od charakteru Twojego dziecka, etapu jego rozwoju, zasad wychowawczych w Waszym domu i wielu innych czynników. Generalnie, obowiązują te same wskazówki, co w punkcie wyżej, ale z dużym naciskiem na wspólne rozmowy i przygotowywanie dziecka do pobytu w placówce oraz jeszcze większą wyrozumiałość i wsparcie. Warto korzystać z tzw. dni adaptacyjnych oferowanych przez przedszkola, nie tylko po to, by zobaczyć jak radzi sobie dziecko, ale również, by lepiej poznać placówkę.

 

Bezpieczne wakacje naszych dzieci

 

W okresie letnim dzieci rzadziej niż w pozostałych miesiącach uczęszczają do przedszkola. I słusznie, przedszkolaki również potrzebują odpoczynku po wielu miesiącach wczesnego wstawania i uczestniczenia w zajęciach przedszkolnych.
Niestety, doświadczenie uczy nas, że w tych dniach nasze pociechy częściej narażone są na różnego rodzaju niebezpieczne sytuacje, które mogą zagrażać ich zdrowiu, a nawet życiu. Czasami opieka starszego rodzeństwa, dziadków, a nawet samych rodziców okazuje się niewystarczająca czy niewłaściwa. A przecież większości wypadków można by uniknąć przy zachowaniu odrobiny przezorności. Wakacje to czas, kiedy dzieci długo przebywają na świeżym powietrzu, często nad zbiornikami wodnymi, w lasach, na wsi. Nie możemy im zabraniać korzystania z dobrodziejstw natury. Świeże powietrze i słoneczna pogoda wzmacniają system odpornościowy, wpływają korzystnie na niektóre schorzenia skóry, odprężają, ułatwiają odpoczynek po wielomiesięcznej pracy i pozwalają na naładowanie akumulatorów na następne miesiące. Musimy jednak pamiętać, że przedszkolak jest jeszcze zbyt mały, aby właściwie ocenić sytuację niebezpieczną i stopień zagrożenia własnego zdrowia czy życia. Dlatego obowiązkiem rodziców jest nauczenie dziecka, jak unikać sytuacji niebezpiecznych i jak postępować, kiedy już się pojawią. Dopiero wtedy wspólny wypoczynek będzie przyjemnością dla dziecka i jego opiekunów.
Stąd nasz apel:

 

ZADBAJMY O BEZPIECZEŃSTWO NASZYCH POCIECH W CZASIE WAKACJI. POKAŻMY DZIECIOM, GDZIE RODZI SIĘ NIEBEZPIECZEŃSTWO I JAK POSTĘPOWAĆ W SYTUACJACH TRUDNYCH.

 

I. Zachowanie na ulicy

Przedszkolak nie powinien sam wychodzić na ruchliwą ulicę, nawet jeśli wydaje nam się, że opanował już sztukę przechodzenia przez jezdnię. Nie wystarczy wielokrotne powtarzanie dziecku zasad przy tym obowiązujących („spójrz w prawo, w lewo, jeszcze raz w prawo i upewnij się czy nie nadjeżdża samochód”), sami także musimy robić to prawidłowo! W czasie spacerów zachęcajmy malucha, aby pokazał nam jak bezpiecznie przechodzić przez jezdnię.

II. Podróż samochodem

Dla dziecka najważniejszym elementem wyposażenia samochodu powinien być odpowiedni do jego wieku i wagi fotelik! Koniecznie musi być solidnie umocowany pasami na tylnym siedzeniu. Dla bezpieczeństwa własnej pociechy, w tej kwestii nie ustępuj protestom dziecka. Przyzwyczaj je, że nie ruszycie z miejsca, jeśli dziecko nie będzie siedziało zapięte w foteliku (czy na podstawce). Kiedy podróż jest długa i męcząca zrób przerwę. W upalne dni nie zostawiaj dziecka samego w samochodzie (zwłaszcza na pełnym słońcu), ponieważ grozi to odwodnieniem czy udarem słonecznym.

III. Odpoczynek nad wodą

Popularnym miejscem letnich wyjazdów są okolice akwenów wodnych. Dzieci lubią kąpiele, plażowanie, czy budowanie zamków z piasku. Niestety, zdarza się, że oddający się słonecznym rozkoszom opiekunowie zapominają o własnych pociechach. Tymczasem wystarczy kilka chwil, aby ciekawy świata maluch zgubił się w tłumie wypoczywających, bądź, aby skusiła go ciepła woda. Mając świadomość ewentualnych niebezpieczeństw, wybierając miejsce do pływania decydujmy się na kąpieliska z ratownikiem, który profesjonalnie zareaguje w sytuacji zagrożenia. Pamiętajmy, że bezmyślnością jest pice alkoholu podczas odpoczynku nad wodą, zwłaszcza w sytuacji, kiedy mamy pod opieką przedszkolaka!

IV. Ostrożnie ze słońcem

W upalne dni pamiętajmy o właściwej ochronie przed słońcem i zapobiegajmy oparzeniom. Lekarze są zgodnie, że delikatna skóra dziecka nie jest jeszcze odporna na intensywne promieniowanie słoneczne. Radzą, aby unikać długiego przebywania w pełnym słońcu między godz. 10 a 15. W tym czasie dzieci powinny się bawić w miejscach zacienionych. Wiedząc, że znaczna część promieni przenika przez chmury stosuj kremy ochronne z filtrami UVA o wysokim faktorze przeznaczone dla dzieci nawet w mniej słoneczne dni. Wykorzystujmy parasole. Dbajmy o właściwe ubranie, przede wszystkim o przewiewne nakrycie, które będzie chroniło głowę i wrażliwy kark. Pamiętajmy, że mózg bardzo szybko się nagrzewa, a ponieważ jest organem dobrze ukrwionym łatwo dochodzi do przegrzania całego organizmu. Starszego przedszkolaka warto zachęcać do samodzielnej dbałości o skórę proponując mu np. , aby wysmarował się kremem ochronnym barwiącym ciał. Będzie to dla niego wspaniała zabawa. W upalne dni należy pamiętać o dostarczaniu organizmowi dziecka wystarczającej ilości płynów.

V. W lesie i na wsi

Obawy osób wypoczywających w okolicach leśnych budzą owady, głównie komary, kleszcze i pszczoły. Najlepszą ochroną przed tego typu zagrożeniem jest ubieranie dziecka w spodnie i koszulkę z długim rękawem, a na głowę – czapkę (unikajmy jaskrawych kolorów). Nieosłonięte części ciała warto posmarować preparatem chroniącym przed intruzami.. Wychodząc z domu sprawdźmy, czy ubranie nie jest poplamione słodkimi produktami. Po powrocie z lasu dokładnie oglądajmy skórę, czy nie ma w niej kleszcza. Poza tym, unikajmy jedzenia słodyczy na powietrzu, a podając dziecku picie sprawdzajmy, czy na obrzeżu lub wewnątrz naczynia nie ma pszczół czy os. Wyjeżdżając na wieś sprawdźmy, czy w miejscach, gdzie bawi się malec nie ma niebezpiecznych maszyn i urządzeń rolniczych.

Już teraz warto się upewnić, czy nasza pociecha pamięta jak się nazywa, wie gdzie mieszka i ewentualnie zna numer domowego telefonu. Mamy nadzieję, że po wakacjach spotkamy się zdrowi i wypoczęci, czego serdecznie życzymy.

 

 

Kreatywne zabawy na świeżym powietrzu, które pokocha Twoje dziecko

 

Wiosna zachęca do aktywnego spędzania czasu na świeżym powietrzu. Zabawa na dworze nie tylko korzystnie wpływa na rozwój fizyczny dziecka, ale może okazać się też niezapomnianą przygodą dla całej rodziny. Pozwólmy dziecku się wyszaleć, pobiegać boso, pobrudzić się, pomoczyć ubranie. Radosne chwile są warte więcej niż kilka dodatkowych ubrań w pralce.

Bańki mydlane w rozmiarze XXL

Któż z nas nie lubi baniek mydlanych? Do szalonej zabawy wystarczy miska lub basenik wypełniony wodą z pieniącym się płynem oraz obręcz (np. hula hop).  Dwie osoby tworzą olbrzymią bańkę mydlaną, kładąc hula hop w baseniku z wodą, a następnie podnosząc obręcz delikatnie do góry, z dwóch stron równomiernie. Trzecie dziecko stoi pośrodku baseniku i stara się nie poruszyć, aby bańka nie pękła. Starsze dzieci mogą tworzyć bańki samodzielnie, młodszym przyda się pomoc rodziców. Taka zabawa uczy dzieci współpracy, cierpliwościi co najważniejsze, sprawia mnóstwo radości.

Wodne kule

Dzieci uwielbiają wodę, szczególnie w gorące dni. Wodne kule, czyli zabawa z użyciem gąbek nasączonych wodą, zapewni im dużo ruchu, a dodatkowo, schłodzi organizm.Ta propozycja to ciekawa alternatywa dla baloników wypełnionych wodą, które są odpowiednie dla starszych dzieci. Wodne miotacze można zrobić wspólnie z dziećmi: wystarczy pociąć na paski kolorowe gąbki do mycia naczyń, w połowie ich długości związać je gumką, a następnie uformować kule. Na koniec należy zanurzyć je w letniej wodzie i można zacząć wodną bitwę. Zabawa w wodne kule może przekształcić się w wodny rzut młotem. Wystarczy do gąbki przyczepić gumkę i można poczuć się jak prawdziwy sportowiec na letnich igrzyskach olimpijskich.

Strzelanie do celu

Dzieci uwielbiają wyzwania. Wykorzystajmy to podczas aktywnej zabawy na świeżym powietrzu. Wystarczy przygotować tablicę, do której przyczepione zostaną nadmuchane balony. Dziecko przy pomocy lotek lub procy musi przebić balon i zrealizować zadanie napisane na małym bileciku ukrytym w jego wnętrzu. Może to być pokonanie toru przeszkód, bieg na czas, zrobienie przysiadów czy wykonanie pajacyka. Tak urozmaicona zabawa, będzie dla malucha niezwykle wciągająca.

Raz, dwa, trzy – rzucasz ty

Świetna propozycja na rodzinne, ciepłe popołudnie. Zachęć dziecko do znalezienia i samodzielnego udekorowania kamieni, które następnie zostaną wykorzystane w rzucaniu do celu. Puszki czy pojemniki, do których dziecko będzie miało za zadanie wrzucić kamienie, można ponumerować (w zależności od stopnia trudności, np. mniejszego otworu, czy umiejscowienia puszki bliżej lub dalej od rzucającego). Wygrywa zawodnik, który zdobędzie największą liczbę punktów. Pięknie udekorowane kamienie mogą stać się również pionkami w plenerowych warcabach (planszę można narysować kredą).

Domowe szczudła

Chodzenie na szczudłach? Nic prostszego. Można je zrobić samodzielnie i zachęcić dziecko do aktywności, która poprawi jego ogólną sprawność ruchową i nauczy go utrzymać równowagę. Aby przygotować domowe szczudła wystarczą dwie puszki, które można fantazyjnie udekorować. Na górze puszki należy zrobić dwa otwory, a następnie przeciągnąć przez nie mocną taśmę. Domowe szczudła gotowe! Teraz Twoje dziecko, niczym Żółw Ninja, może stanąć przed kolejnym wyzwaniem. Pamiętaj też, aby pokazać dziecku, w jaki sposób bezpiecznie poruszać się na szczudłach. Dobra zabawa, zarówno dla małych, jak i dorosłych rozrabiaków gwarantowana.

Mały Picasso

Podwórko, wspólna zabawa i… kreda. Pomysłów na rozrabianie z kredą jest mnóstwo. Możemy namalować tor wyścigowy, klasy do skakania, czy wskazówki podczas zabaw w podchody. Można też zachęcić dziecko do twórczej zabawy, dzięki której stanie się kimkolwiek zechce: księżniczką, motylem, ptakiem czy popularnym super bohaterem. Wystarczy pomysł, odrobina wyobraźni i mnóstwo chęci.

 

Żywienie dzieci w wieku przedszkolnym

 

Należy pamiętać o tym, że już w wieku przedszkolnym zaczynają się kształtować u dzieci nawyki żywieniowe, dlatego powinniśmy przestrzegać następujących zasad:

 

o   Całodzienne wyżywienie rozłożyć należy na 5 posiłków. Posiłki te powinny być podawane regularnie tak, by były w miarę możliwości spożywane każdego dnia o tej samej porze w miejscu przeznaczonym do jedzenia.

o   Potrawy podawajmy w małych porcjach, nie nakładajmy na talerz zbyt dużo jedzenia, bo mogą dzieci się zniechęcić. Nakładajmy wszystkie potrawy, które są przygotowane do spożycia, nie ulegajmy prośbie dzieci ”Ja nie lubię”.

o   Pamiętajmy, by urozmaicać jadłospis dla dzieci. Nikt nie lubi jeść ciągle tego samego. Ważny jest też sposób podania (ulubiony talerz i sztućce) oraz zestawienie kolorystyczne całego posiłku tak, by wyglądał atrakcyjnie - jemy też oczami.

o   Absolutnie nie należy podawać słodyczy przed posiłkiem, gdyż to zmniejsza apetyt i łaknienie.

o   Stwórzmy pogodną atmosferę przy stole, dajmy dzieciom czas (indywidualnie dla każdego dziecka) na zjedzenie posiłku.

o   Urozmaicanie dzieciom posiłków pozwoli na oswojenie się z "nielubianymi" lub "nieznanymi" potrawami (surówki, kasza, brukselka, nieznane dzieciom zupy).

o   Pamiętajmy, że dziecko bacznie obserwuje dorosłych, jak spożywamy posiłek, co jemy.

* Dziecko, które chodzi do przedszkola część posiłków spożywa w domu, a część poza nim. Proponujemy zapoznawać się z jadłospisem na dany tydzień, co pozwoli na racjonalne zaplanowanie domowych posiłków.

* Dużą zaletą spożywania przez dzieci posiłków w przedszkolu jest to, że z rówieśnikami jedzą chętniej, lepiej im smakuje i bardziej aprobują posiłki, których jeszcze nie jadły lub nawet nie lubiły.

 

6 pomysłów na bożonarodzeniowe zabawy

 

Święta Bożego Narodzenia to wyjątkowy czas, na który już od początku grudnia czekają z utęsknieniem zarówno mali, jaki i duzi.
Aby maluchom zbytnio nie dłużyło się to oczekiwanie, warto zaproponować im ciekawe bożonarodzeniowe zabawy i zadania, przez co poczują się, jakby właśnie nadeszła Gwiazdka.

Podniosła atmosfera podczas wigilii, choinka, prezenty, to coś, czego nie mamy na co dzień. Dlatego Boże Narodzenie dla dzieci jest tak ważnym wydarzeniem, na które czekają z niecierpliwością. Warto mieć w zanadrzu kilka pomysłów na bożonarodzeniowe zabawy dla dzieci, wprowadzające maluchy w świąteczny nastrój.

Przed Bożym Narodzeniem warto również wspólnie przygotować świąteczne ozdoby.

Świąteczna kartka

Wysyłanie świątecznych kartek z życzeniami to tradycja warta pielęgnowania. Pięknie wykonana bożonarodzeniowa pocztówka, będzie wyjątkową pamiątką dla osoby, która ją otrzyma. Przygotowywanie świątecznych kartek to świetna zabawa dla malucha na długi zimowy wieczór. Do przygotowania świątecznej kartki wystarczą sztywne, kolorowe kartony oraz drobiazgi ze sklepu papierniczego, takie jak świąteczne naklejki, kokardki, brokat czy kredki. Warto także zaopatrzyć się w wycinający różne kształty dziurkacz.
Aby otrzymać kartkę, karton wielkości A4 należy złożyć na pół, a jego pierwszą stronę ozdobić według uznania.
Na koniec wystarczy napisać życzenia, włożyć kartki do kopert i wysłać bliskim!

Bożonarodzeniowe aniołki

Podczas świąt Bożego Narodzenia w żadnym dziecięcym pokoju nie może zabraknąć aniołków. Im ich będzie więcej, tym lepiej. Zrobienie tej postaci jest bardzo proste - wystarczy zrolować w kształt stożka arkusz białego, złotego lub srebrnego kartonu. Na jego szczycie mocujemy buzię aniołka, narysowaną przez dziecko, a w jednej trzeciej wysokości, wycięte z papieru skrzydła. Zadaniem malucha będzie ozdobienie anioła - może to zrobić przyklejając na niego kawałki waty, malując farbami lub posypując brokatem. Warto wykonać kilka aniołków różnej wielkości, a następnie ustawić je w widocznym miejscu, by tworzyły oryginalną świąteczną dekorację!

List do Mikołaja

Każde dziecko chce otrzymać wymarzony prezent od Świętego Mikołaja. Najlepszym sposobem na to, by Mikołaj poznał marzenia maluchów jest wysłanie listu, który od początku do końca powinien być napisany rączką malucha. W liście do Mikołaja powinien znaleźć się zwrot grzecznościowy, kilka słów o nadawcy, a dopiero później wykaz świątecznych życzeń. List koniecznie trzeba ładnie ozdobić, na przykład rysując swoją podobiznę czy wymarzony prezent. Jeśli maluch jeszcze nie potrafi pisać, może w tym wyręczyć go rodzic, który zanotuje wszystko, co powie dziecko.

Bożonarodzeniowa szopka

Bożonarodzeniowa szopka to nieodłączny element świątecznej tradycji. Dlatego jej wykonanie będzie dobrym pomysłem zabawy na Boże Narodzenie dla najmłodszych. Materiały, z których można zrobić figurki są naprawdę dowolne - plastelina, masa solna, papier czy klocki Lego to podstawowe materiały dla małego budowniczego. Szopkę świetnie będzie udawać odpowiednio ozdobione i wyłożone siankiem pudełko po butach. Można także pozwolić maluchowi, aby oprócz tradycyjnych bohaterów sceny betlejemskiej, ustawił również postacie, jakie tylko sobie wymyśli. W ten sposób powstanie naprawdę wyjątkowa szopka.

Bożonarodzeniowy lampion

Wykonanie bożonarodzeniowych lampionów to świetna zabawa dla całej rodziny. Wystarczy przygotować arkusze sztywnego kartonu, które należy złożyć wzdłuż i przeciąć. Na powstałych w ten sposób paskach, wytnijcie różne kształty, np. dzwoneczki, gwiazdki lub choinki (jeżeli dziecko nie potrafi posługiwać się nożyczkami, wykorzystajcie dziurkacze wycinające podobne kształty). Od wewnętrznej strony przyklejcie cienką kolorową bibułkę, a na koniec zepnijcie papier w rulon. Teraz wystarczy tylko włożyć do środka świecę do podgrzewacza - i bożonarodzeniowy lampion gotowy. Uwaga! Świeczkę koniecznie trzeba zabezpieczyć tak, aby płomień nie mógł dosięgnąć kartki. Najlepiej będzie umieścić ją na przykład w niewysokiej szklance.

Świąteczne kalambury

Maluchy nie mogą doczekać się rozpakowywania prezentów? Zanim nastąpi ten moment, proponujemy świąteczne kalambury, polegające na odgadywaniu co kryje się w worku Mikołaja. Każda osoba biorąca udział w grze, „wymyśla” jeden prezent, a następnie za pomocą dźwięków i gestów opisuje go. Zabawa trwa dopóty, dopóki wszyscy nie przedstawią swoich pomysłów.

 

Jak wspierać dziecko w rozwijaniu samodzielności ?

 

Samodzielność jest potrzebą rozwojową każdego dziecka. Poprzez podejmowanie prób i gromadzenie doświadczeń, stopniowo opanowuje ono niezbędne w życiu umiejętności, rozwija swoje możliwości, poznaje własną odrębność i kształtuje tożsamość.

Dlaczego nie pozwalamy dzieciom na samodzielność ?

Powodów, dla których rodzice hamują u dziecka naturalną potrzebę rozwoju i bycia samowystarczalnym jest wiele, np. :

  • strach, że zrobi sobie krzywdę (lub coś zepsuje)
  • pewność, że zrobimy coś szybciej i lepiej (szczególnie, gdy nam się śpieszy, a tak zdarza się bardzo często)
  • przekonanie, że jest jeszcze małe i nie musi nic robić  ("jeszcze się w życiu napracuje")
  • obawa, że jak mu się nie uda, to będzie mu smutno z tego powodu, będzie płakało (przecież jako rodzice "mamy za zadanie oszczędzić dzieciom przeżywania porażek")

Rodzice zapominają, że okres dzieciństwa, to czas zdobywania doświadczeń i wyposażania dziecko w umiejętności przydatne w dorosłym życiu. Ważne jest kształtowanie samodzielności w działaniu oraz zdobywanie wiedzy i poszukiwanie informacji, a dzieje się to podczas zabaw, eksperymentowania, badania i tworzenia.

Rodzaje samodzielności:

  • Samodzielność umysłowa- przejawia się podczas podejmowania decyzji oraz rozwiązywania zadań i problemów podczas zabawy i nauki
  • Samodzielność praktyczna- przejawia się w wykonywaniu czynności samoobsługowych, prac porządkowych i gospodarczych
  • Samodzielność społeczna- przejawia się we współdziałaniu i porozumiewaniu się z innymi osobami oraz w braniu odpowiedzialności za podejmowane decyzje społeczne

Jak pomóc dziecku w uzyskaniu samodzielności ?

  • Pozwólmy dziecku wykonywać codzienne czynności samodzielnie, zachęcajmy go do tego i wspierajmy, jeśli zajdzie taka potrzeba. Zainteresowanie i pozytywne wzmocnienie (pochwała) stanowią najlepszą motywację dla malucha
  • Nie wyręczajmy dziecka i nie śpieszmy się z niesieniem pomocy czy podawaniem rozwiązania. Niech maluch uczy się metodą prób i błędów
  • Wspierajmy dziecko w podejmowanych działaniach, doceniajmy starania i okazujmy szacunek dla wysiłku malucha
  • Dajmy dziecku czas na wykonanie zadania i nie ponaglajmy go
  • Pozwalajmy dziecku naprawiać różne sprawy, zmagać się z problemami, uczyć się na błędach i ukazujmy konsekwencje poszczególnych zachowań

Pamiętajmy, że z samodzielnego dziecka wyrośnie odważny, dociekliwy i zaradny dorosły, który będzie wiedział czego chce od życia-
a przeciż do tego dążymy w wychowaniu.

 

10 sposobów, by dziecko chętnie chodziło do przedszkola

 

Poznaj 10 sposobów, które ułatwią dziecku adaptację w przedszkolu

 

Moment, w którym dziecko zaczyna chodzić do przedszkola, to ważny etap i dla niego, i dla jego rodziców. Smyk ma szansę nauczyć się życia w grupie rówieśników, samodzielnego jedzenia i załatwiania potrzeb fizjologicznych, opanować nawyki higieniczne, dowiedzieć się, jak samodzielnie organizować zabawę, co znaczą zakazy, nakazy i normy.

 

Dla rodziców to też duża zmiana. Być może pierwszy raz w życiu muszą obdarzyć zaufaniem instytucję społeczną i powierzyć jej opiece swoje maleństwo. Ważne, by robili tow przekonaniu, że smyk poradzi sobie w grupie. I że nawet jeśli doświadczy w przedszkolu pewnych trudności, posłuży to jego rozwojowi, a nie będzie dla niego krzywdą. Jeśli będziesz bać się o dziecko, ono to wyczuje i w chwili rozstania wpadnie w rozpacz. Co robić, by do tego nie doszło?

 

10 sposobów, by dziecko będzie chętnie chodziło do przedszkola:

 

1. Pokaż, że przedszkole to normalna sprawa

Chodzenie do przedszkola traktuj jak zupełnie naturalną sprawę, a nawet pewien atrybut dojrzałości. Tłumacz malcowi, że podobnie jak tata chodzi codziennie do pracy, a siostra do szkoły, on na tyle duży, by mógł wreszcie chodzić do przedszkola. Bądź cierpliwa, a już niedługo dziecko będzie chętnie chodzić do przedszkola.

2. Nie zostawiaj dziecka w domu bez powodu

Przerywanie rytmu chodzenia do przedszkola kilkoma dniami "odpoczynku" u babci lub cioci przedłuża tylko niepotrzebnie okres adaptacji.

 

3. Opowiedz o swoich o miłych wspomnieniach

Chodziłaś do przedszkola i masz miłe wspomnienia związane z tym okresem? Opowiedzo tym dziecku! To sprawi, że będzie chętnie chodziło do przedszkola.

 

4. Zwróć uwagę, w jaki sposób mówisz o przedszkolu

"Już możemy wracać do domu" ma inny wydźwięk niż "Teraz idziemy do domu". Niby różnica niewielka, a jednak pierwsze zdanie sugeruje, że przedszkole jest dla dziecka sytuacją przymusową, a drugie nie. W rozmowach,€“ nawet toczonych między dorosłymi, ale w obecności dziecka, staraj się podkreślać dobre strony przedszkola.

 

5. Nie odbieraj maluchowi prawa do własnej oceny przedszkola

Nie ma sensu przekonywać go, że Jaś, który poszturchuje inne dzieci jest miły, nawet jeśli jest synem naszej najbliższej przyjaciółki,
a barszczyk pyszny, choć smyk go nie cierpi. Pozwólcie dziecku się wyżalić i starajcie się podtrzymywać je na duchu.

 

6. Jeśli pojawią się problemy, porozmawiajcie o nich

Porozmawiajcie ze smykiem o trudnych sytuacjach, które mogą się zdarzyć w przedszkolu. Zapewnijcie go, że w takich chwilach może zaufać pani przedszkolance, tak samo jak mamie czy tacie.

 

7. Ubierz dziecko wygodnie

Ubranie przedszkolaka powinno być komfortowe i nie sprawiać kłopotów. Sprawdzą się spodnie sportowe, na gumkę, swetry lub dresy
z rękawami łatwymi do podciągania. Pod sweter lub bluzę najlepiej założyć koszulkę z krótkim rękawem. Do zabawy na terenie budynku dziecko powinno mieć kapcie. Zarówno one, jak i buty zakładane na spacer powinny być zapinane na rzepy.

 

8. Nie przedłużaj rozstania

Pożegnanie powinno odbywać się bez pośpiechu, ale też bez zbędnego przedłużania momentu rozstania. Twój pobyt w sali z dzieckiem przedłuża jego niepokój związany z rozstaniem, które i tak przecież nastąpi, a także utrudnia nawiązanie pełnego kontaktu z innymi dziećmi. Dlatego najlepiej pozostawić dziecko pod opieką nauczycielki, która zorganizuje mu czas. Dzięki temu nawet bardzo rozpaczający przy rozstaniu maluch szybko się uspokoi, oswoi i nawiąże kontakt z rówieśnikami.

 

9. Odprowadzanie powierz tacie

Jeśli dziecko przy pożegnaniu z mamą płacze, lepiej będzie kiedy odprowadzi je tata. Rozstania z tatą są z reguły mniej bolesne.

 

10. Nie wycofuj się, nigdy!

Nie zabieraj dziecka do domu, kiedy płacze przy rozstaniu. Jeśli zrobisz to raz, będzie wiedziało, że łzami może wymusić wszystko! Jeśli malec chce może natomiast zabrać do przedszkola swoją ulubioną zabawkę, pozwól mu na to. Kontakt z nią da dziecku poczucie bezpieczeństwa.

Zegar

Kalendarium

Rok wcześniej Miesiąc wcześniej
Wrzesień 2020
Miesiąc później Rok później
Pon Wt Śr Czw Pt Sb Nie
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 1 2 3 4

Imieniny